niedziela, 19 lutego 2017

Pierwsze recezje

Już ukazują się pierwsze recenzje "Ważki". Wszystkie gromadzę tutaj, a poniżej możecie zapoznać się z fragmentami niektórych z nich:

"Ważka” jest powieścią bardzo misternie skonstruowaną. Autorka udowadnia, że aby tworzyć interesującą kontynuację, nie trzeba zaskakiwać czytelnika nieznającego poprzednich powieści. Pokazała to w „Dobrej matce”, pokazuje i tutaj. Do przeżycia przygody zaprasza wszystkich. Stawia nas przed tajemnicami, które w znacznej mierze są udziałem każdego. Nadaje im tylko specyficzne znaczenie. Bohaterowie „Ważki” szukają spełnienia w wielu możliwych wymiarach. Coś lub ktoś wciąż nie daje im spokoju. W tej nerwowej atmosferze wzajemnych podejrzeń rodzi się dodatkowo namiętność między policjantką a jej partnerem."




"Tylko z pozoru postacie z powieści dają się łatwo podzielić na dobrych i złych. W rzeczywistości jednak skrywają mroczne tajemnice i drobne grzeszki, ale tym samym zyskują motyw, aby się zemścić lub tylko wynagrodzić sobie krzywdy z przeszłości. Małgorzata Rogala ponownie stawia między wierszami tezę, że w każdym z nas tkwi pierwiastek zła i tylko kwestią czasu i okoliczności jest, czy zostanie on głęboko uśpiony, czy wpłynie destrukcyjnie na życie człowieka. Na przykładzie bohaterów "Ważki" widać, że droga od dobra do zła bywa bardzo krótka." 




W książkach Rogali lubię to, że nie skupia się ona wyłącznie na jednym gatunku. I chociaż wydawać by się mogło, że to właśnie kryminał będzie dominował w jej opowieści, to w przypadku "Ważki" śledztwo owszem toczy się, ale na równi z wątkami obyczajowymi, czy nawet romansowymi. To bardzo udane połączenie, dobrze wyważone sprawia, że w "Ważce" każdy znajdzie coś dla siebie. [...] Małgorzata Rogala stworzyła ciekawą intrygę kryminalną, w której pojawia się wiele postaci i wątków, jednak jest ona spójna i przemyślana. Każdy element ma znaczenie i czytelnik musi się skupiać podczas lektury, która mija bardzo szybko. Wpadamy w wir wydarzeń i nie chcemy odrywać się od książki. A autorka umiejętnie się z nami bawi i wodzi za nos."



"Styl, jakim charakteryzuje się autorka i konstrukcja, jaką nadała swojej powieści, sprawiają, że lektura „Ważki” zajmuje kilka godzin, a gdy musiałam ją przerwać, autentycznie czułam, że książka mnie przyzywa i chce, żebym ją skończyła (nawet jeśli miałam przeczucie co do tożsamości sprawcy, to jednak napięcie było). Ciekawa jestem, co będzie dalej; wprawdzie na ostatniej stronie nie pojawiły się te oczekiwane słowa: „ciąg dalszy nastąpi”, ale epilog intryguje i rodzi podejrzenie, że Małgorzata Rogala ma jeszcze coś w zanadrzu. Ja w każdym razie bardzo bym tego oczekiwała."







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz