sobota, 4 lipca 2015

Latać na szczęśliwej miotle.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/35366/pap_krystyna_siesicka_cb625.jpeg
Nie żyje moja ukochana pisarka. Po pierwszą książkę Krystyny Siesickiej sięgnęłam w siódmej klasie podstawówki i było to "Jezioro osobliwości". Jej książki towarzyszyły mi w wieku dojrzewania, kształtowały mój system wartości i wrażliwość, do dziś są obecne w moim życiu - wszystkie stoją na półce, a ja cyklicznie do nich wracam. 
Kiedyś na targach książki miałam okazję spotkać się i porozmawiać z panią Siesicką. Wyznałam jej wtedy, że brakuje mi tylko jednej książki jej autorstwa - "Sabatu czarownic", której nigdzie nie mogłam kupić, ponieważ nakład był od dawna wyczerpany. Wyobraźcie sobie, że Pisarka poprosiła mnie o podanie adresu i kilka dni później książka (ze wspaniałą dedykacją) czekała na mnie w skrzynce na listy. Będzie mi bardzo brakowało twórczości Krystyny Siesickiej.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz